Jagul napisał(a):

|
Ja w tej sytuacji widziałem przede wszystkim debilizm "faulującego". W dobie VAR każdy taki kontakt może zostać uznany za faul, więc trzeba kontrolować swoje ruchy, a nie dawać się łapać na takie akcje.
|
Nie żebym bronił El M. (bo uważam go za człapaka - gościa "alibi" z dynamika i zwrotnością Jacka Matyja, którego robił jak chciał Abramowicz czy piłkarze 1 ligowi), ale wydaje mi się, że nie było to specjalne, aby nazwać debilizmem. Po prostu takie umiejętności, tak człapaki postawił i stało się.
Mam nadzieję, że dwa dwa ostatnie mecze El M. otworzyły oczy tym którzy widzieli w nim kreatora i magika, tak jak minął chwilowy zachwyt nad Klimentem. Prędzej czy później wyszło szydło z worka.
Niezmiennie od samego początku nie pojmowałem zachwytu nad El M., notorycznie podkreślałem, że Forbes>>>> Kliment (co najmniej poziom wyżej).