AS82 napisał(a):

|
Masz racje , to wyprowadzanie piłki od Biegańskiego do obrońców to było zakładanie sobie pętli na szyje..
|
Tylko ja bym tutaj nie winił głównie Biegańskiego bo sam sobie tych wszystkich piłek prawie z połowy boiska do siebie nie zagrywał. To był głównie "pomysł" naszej linii pomocy i obrony na rozgrywanie meczu przy przewadze 1 zawodnika ale to była też niestety taktyka trenera bo takie tendencyjne granie do tyłu jakie prezentowaliśmy od 50 minuty na pewno było za conajmniej aprobatą naszego trenera.
Trener Papszun pokazuje już kolejny raz w tym sezonie także a może głównie wszystkim innym trenerom ekstraklasy co to znaczy determinacja i nastawienie na osiągnięcie celu. Nie sztuka dla sztuki, czy gra na posiadanie piłki ale co to znaczy ambicja, wiara, skuteczność we własnym działaniu, grze i pomyśle na nią. W tej lidze każdy może wygrać z każdym: przykładów jest mnóstwo jak choćby Radomiak z Legią tydzień temu. Trzeba tylko bardziej chcieć i nie wymyślać kwadratowych jaj.