wolfy napisał(a):

|
Mieliśmy skład parodystów i emerytów, kogo się dało Niemiec zastępował w miarę zdolnymi juniorami, tych którzy stanowili zagrożenie z tyłu nie dając nic z przodu (jak Silva i Chuca) odesłał na trybuny.
|
Taa.... Helmut robił co mógł stawiając w każdym meczu na Yeboacha w beznadziejnej formie (gorszej od Boguskiego!). Walczyliśmy o pozostanie w lidze, więc nie widziałem sensu "promocji" Yewa - trza było grać tymi, którzy są niemocniejsi w danej chwili - czyli na BOGUSKIEGO

- najdobitniej pokazał to maecz z Piastem.