Drozd napisał(a):

Jak się okazuje? Hmm
Bo jajeczka zjeść nie pozwolił? Bo zawodnika który nie przyszedł na trening bo twierdził ze jest zmęczony wysłał do juniorów? Bo nazwał po imieniu zachowanie niektórych gwiazdek? Bo zaprotestował kiedy asystent podważa jego opinie?
Co to jest ? Szkółka niedzielna?
Przyszedł facet z zewnątrz i zaczął robić porządki. Okazało się, że decyzyjni postanowili dalej funkcjonować w burdelu. Nie ma tu czego rozważać.
|
Wiązałem duże nadzieje z przyjściem trenera Hyballi, liczyłem na nową jakość... i na tych nadziejach skończyło się. Długo broniłem trenera i ganiłem zachowanie piłkarzy (przeciętnych lub nawet bardzo słabych), zachowanie władz klubu (fatalne transfery, chowanie głowy w piasek) czy w końcu zachowanie Kuby w ostatnim meczu (bo uważam, że nie powinien jako współwłaściciel robić takiej pokazówki).
Hyballa miał dobre wejście, a pierwsze 30 minut z Piastem Gliwice zostanie na długo w pamięci... Wierzyłem, że trener wie co robi, wszak chwalił się psychologicznym podejściem do każdego zawodnika...
Tyle tylko, że jakoś w praktyce udowodnił coś zupełnie innego...
Rozumiem, że zaordynował ciężka treningi, a przez to przyszły gorsze wyniki sportowe... odsunął zawodników słabych lub przeciętnych, czyli zgodnie z wolą ludu kibicowskiego, a Yeboaha nie nauczy dośrodkowywać...
Uważam, że jak trenujesz tak grasz... ale Hyballa przeholował z obciążeniami... Dobry trener potrafiłby stopniować wymagania i rotować składem... Przecież wiedział jaką ma kadrę i że obecni piłkarze cudów nie wymyślą...
Ale widać było na pierwszy rzut oka, że sam sobie strzelił w stopę... Ciężko zrozumieć odsunięcie lub dawanie paru minut Kubie, który jakby nie było (przy naszej bryndzy w ataku) jest Panem piłkarzem...
Nie mam z tym problemu, że poodsuwał kilku słabych zawodników od składu... ale znów strzelił sobie tym w stopę... bo w pewnym momencie mimo porażek wystawiał cały czas podobną jedenastkę na boisku... Przecież było to szaleństwo wierzyć ze ci piłkarze wygrają mecz, jak co mecz zawodzili... Silva jest jaki jest ale gorzej od Savicia czy MEdveda nie zagrałby... bo to jest niemożliwe...
Nie rozumiem czemu nie poluzował trochę w święta... Pan psycholog powinien wiedzieć, że atmosfera w zespole jest bardzo ważna, co pokazuje wiele klubów w eklapie.
Traktowanie ludzi to całej osobny temat... chamstwo jest zawsze chamstwem i na pewno jest przeciwieństwem profesjonalizmu...
Tak czy inaczej u zwolenników Hyballi stworzona zostanie legenda co by było gdyby...
Ciekawe jak potoczy się jego kariera...