serek.c2 napisał(a):

|
Niektórym się nie poluzowały, a całkiem odkręciły. Przykre to, co muszą czytać o sobie osoby, które ten klub trzymają na powierzchni.
|
Nawet jeśli trzymają na powierzchni, za co im chwała, to zachowują się w zakresie medialnego wizerunku jak dzieci.
Nie wiem, co mogłoby się stać, żeby tak zepsuła się chemia w zespole oraz między zarządem, a trenerem.
A jeśli tak się stało, należało powiedzieć o tym otwarcie, bez owijania w bawełnę: "trener Hyballa nie potrafi dogadać się z zarządem i z zespołem. Zwalniamy go z obowiązku świadczenia pracy, do końca sezonu, zespół poprowadzi Kmiecik czy inny figurant".
Natomiast akcje typu
- robienie fermentu w szatni
- akcja transparentowa
- posługiwanie się dziennikarzami, żeby zrobić czarny PR trenerowi
- wypuszczanie Silvy na wywiady, które w normalnym klubie spowodowałyby olbrzymią karę finansową, jeśli nie rozwiązanie umowy w trybie natychmiastowym...
są godne dzieci z piaskownicy.
Bardzo chciałbym usłyszeć słowa prawdy z ust Hyballi i Kuby. Bez owijania w bawełnę.
Jednak, sorry, doceniając działania Kuby w temacie ratowania Wisły, widzę olbrzymi brak profesjonalizmu, co słabo rokuje na przyszłość Wisły.
Chyba, że jest w zanadrzu coś wartego szampanów zbymaka i akcja z Hyballą była konieczna (w co nie wierzę).
Jeśli możesz, wyprowadź mnie z błędu.