Aalcman napisał(a):

|
No i? Jest gdzieś tam, co wg. ciebie podobno powiedzial?
|
Hm? Przecież powiedział, że dobrze mu się pracuje z młodymi i że przyjemność sprawia mu "gra z Szotem, Starzyńskim i Brodą". Przecież nie chodziło mu o to, że gra nimi w fifie, albo gra z nimi w pokera, prawda? I skoro dobrze mu się z kimś pracuje, to znaczy, że ten ktoś współpracuje i ma dobre nastawienie (w kontraście do drugiej grupy, "starszych", którzy pojawili się w tej wypowiedzi).
Także nie, trener Hyballa nie powiedział wprost, że młodzi zawodnicy go kochają, ale chyba nie myślałeś, że cytuję, chyba zrozumiałeś, że to skrót myślowy i to z lekką ironią. Jeżeli nie zrozumiałeś, to teraz Cię o tym zapewniam i przepraszam, jeśli wprowadziłem Cię w błąd.
Nie przeinaczyłem wypowiedzi, którą komentowałem, a tę dyskusję uważam za niepotrzebną, nie ma związku z tematem.
Revolver napisał(a):

Wszystko ok, ale Hyballa nie powiedział, że "największą przyjemność sprawa mu gra w meczach Starzyńskim, Szotem i Brodą", tylko PRACA z nimi. Tłumacz lekko się pogubił i użył słowa "gra", ale w kontekście przypieprzania się do słów Hyballi, to lekko zmienia cały sens, co nie? Nie padło też kompletnie nic o tym, że rzekomo młodzi go kochają.
Uważam, że zwykle piszesz z sensem, ale tutaj akurat kompletnie nie trafiłeś ze swoim sarkazmem i teorią o jakimś urabianiu kogokolwiek.
|
Jeszcze raz, na wisłaportal jest tak:
"To sprawia mi największą przyjemność - gra z Szotem, Starzyńskim, Brodą - to jest przyszłość klubu".
Jeżeli tłumacz się pogubił, to ok, mój komentarz jest bezprzedmiotowy. Ale też moje wytknięcie tego Brody było ot tak przy okazji i na marginesie i naprawdę nie miało wielkiego znaczenia dla oceny Hyballi i kwestii jego dalszej obecności w Wiśle. Nawet gdyby powiedział, że cieszy go, że Broda jest graczem pierwszej drużyny, to też nie płonąłbym świętym gniewem.
Może gdybym zamiast "nota bene" użył poprawnego w tym kontekście "a propos" byłoby jaśniej, chociaż wątpię, żeby to akurat wprowadziło Was w błąd.