krysztal napisał(a):

|
Nasi grali tak samo. Co żółta dla Chuci nie słuszna? Frydrych też kosił tego ich napastnika równo z trawą tylko różnica jest taka że FBF kładł się przy najmniejszej okazji a żabol stał twardo na nogach
|
Tylko Frydrychowi sędzia gwizdał wszystko, a ich obrońcom niewiele w porównaniu do tego jak kopali. No ale jeżeli twoim zdaniem "FBF kładł się przy najmniejszej okazji" to nie ma o czym dyskutować...
piotek napisał(a):

Przecież w statystyce fauli wyglądaliśmy niemal tak samo jak Górnik (chyba nawet 2 faule więcej z naszej strony), a sędzia imho był dosyć konsekwentny w obie strony. Rozumiałbym pretensje do sędziego w meczu z Płockiem, gdzie część ich zawodników zebrało po 3-4 faule i przewinienia w środkowej strefie boiska były ewidentnie poleceniem taktycznym, ale nie tutaj.
Zagraliśmy słaby mecz, taki trochę... Skowronkowy.
|
No przecież o tym mówię, że kopali nas cały mecz, a my mamy więcej fauli. Wyjaśnię bo chyba nie rozumiesz. Każde nasze dotknięcie przeciwnika było odgwizdane. Większość fauli Górnika pozostało bez reakcji sędziego. Zwłaszcza fauli na Forbesie, Starzyńskim i Yeboachu. Podczas tzw "walki o piłkę. Więc to że mamy więcej fauli dowodzi że sędzia był niewidomy na jedno oko.
Płock grał twardo, ale to nie była rąbanka po kościach tak jak ostatnio i tam sędzia ich faule odgwizdywał. Taka subtelna różnica...