Elendil napisał(a):

...
Teraz Płock i jak znów nam Uryga strzeli, to sie zdenerwuje
|
Było już takie coś, że zawodnik kupiony przez Wisłę, w ostatnim meczu przeciwko nam strzela nam gola. Jeśli się nie mylę to Żurawski.
ashkeczup napisał(a):

Każdy kto kiedykolwiek grał w piłkę, nawet na poziomie amatorskim, wie, że czasem zdarza się fatalny dzień, kiedy nic nie wychodzi. Medved zagrał fatalnie, nie ma wątpliwości, ale nie musi wynikać to ani z tremy, ani braku ogrania. Byle tego nie powtórzył.
...
|
Asysty przy golu to niech raczej powtarza. Może być plecami, a nawet tą częścią, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę
FraMat napisał(a):

Trzeba jednak uczciwie przyznać, że Pogoń, zwłaszcza w drugiej połowie nas zdominowała.
Jasne, że mieliśmy więcej klarownych sytuacji i to ich bramkarz uratował swoją drużynę przed przynajmniej dwoma, trzema dodatkowymi golami, ale jeśli chodzi o kulturę gry, ustawianie się, zbieranie drugich piłek, szybką grą w środku to tu Pogoń była dużo lepsza.
Wynikało to z posiadania lepszych średnio technicznie piłkarzy, jak i ze zgrania i trzymania się taktyki jak najstaranniejszego posiadania piłki po odbiorze.
Mimo świetnej postawy Plewki, druga linia wyglądała na odpuszczoną przez Wisłę - większość podań do napastników szła u nas bezpośrednio z obrony. Dlatego też Pogoń w środku wyglądał dużo lepiej.
...
|
Jak u nas wypadł Żukow to wiadomo było, że 2 linia będzie słabsza. Postawienie na 2 napadziorów okazało się jednak najlepszym rozwiązaniem. W sumie ta para zdobyła 2 asysty i jednego gola.