Drozd napisał(a):

|
Miałem Cie za poważniejszego. Gdyby nie kretyńskie zagranie Lisa nie byłoby rogu, proste. I cała drużyna nie biegłaby pod swoją bramkę z pod bramki przeciwnika bo tam większość była kiedy mieliśmy piłkę. Nie ma o czym dyskutować...
|
No ale to jednak Yaw sie poślizgnął i walnął babola. Pika nozna to gra błedów, a rzut rożny to nie gol. To nie karny którego by Lis sprokurował, Tak, Lis popełnił błąd, a Yaw babol, albo wielbład.
Usprawiedliwia Yawa fatalna murawa. A jeszcze raz napiszę rzut rożny to nie gol.