TSWojtas napisał(a):

|
Ale na prawdę zastanawiasz się kto ma rację ? Przecież to co powiada stary buksa to SF kompletne. Mógł jeszcze dodać że Olek miał broń przyłożoną do skroni...
|
Przecież stary Buksa sam się przyznał, że wsio było ustalone i to on zdecydował się, że nie będzie trzymał się ustaleń.
Skoro Wisła tak chętnie podnosi argument o uściśnięciu sobie dłoni i nie dotrzymaniu słowa, rozumiem, że dotyczy to tylko jednej strony - rodziny Buksów? Wystarczy spojrzeć, co faktycznie zrobili z Olkiem. Wspomniany obiecany projekt sportowy okazał się bujdą. Nieudaczni zarządzający klubem nie potrafili wcielić go w życie. Dziś chcą wybielać się przed kibicami, udając budowanie Wielkiej Wisły podczas gdy nie potrafią podejmować sensownych kroków wobec swojego wychowanka. Dlaczego? Bo nie mieli i nie potrafili stworzyć do tego narzędzi. Po kilku miesiącach to zauważyłem, dlatego powiedziałem, że rozmowy o podpisie w styczniu zaczynamy od nowa - mówi Adam Buksa senior.
Chłop się zdenerwował, że jego syn nie ma pewnego placu. Ale tak naprawdę jak Buksa był na boisku to dawał drużynie mniej niż Fatos, a to już jest spora sztuka.
Szkoda chłopaka bo pewnie talent jakiś tam ma ale raczej nie jest cudownym dzieckiem polskiej piłki. To nie pierwszy i nie ostatni taki przypadek nie ma co rozdzierać szat ani robić młodemu Buksie pod górkę. Jak będzie w formie niech sobie gra i po sezonie do widzenia. Pamiętajcie, że to czy ktoś jest czy nie jest wychowankiem Wisły tak naprawdę nie wpływa na to na ile "wierny" klubowi jest.
Piłka to wielki biznes i do podniesienia są gigantyczne pieniądze i jego ojciec ma tego świadomość. Piłkarze z takim podejściem jak Błaszczykowski (który notabene nie jest wychowankiem) zdarzają się raz na kilka/kilkanaście lat.