radekogi napisał(a):

|
Problem w tym że my go czynami nie zapewniamy w kwestii rozwoju. Gra 5 minut na tydzień-dwa, a trenuje go wuefista, a nauki może zbierać od snajpera Beciraja
|
I to jest podstawa problemu. Przecież on widzi co się dzieje? Skowronek robi łaskę że go wpuszcza i pieprzy coś o postawie na treningu. Tyle że z tego treningu nic pozytywnego nie wynika. Każdy napastnik w tak grającej drużynie jest jak kwiatek do kożucha.
I jeżeli nie ma widoków na zmianę to nie ma co się dziwić że chłopak zaczyna się rozglądać...
Niech idzie do Sosnowca tam się czegoś nauczy ...