FraMat napisał(a):

Gdyby jednak były siły (w co akurat wątpię) należało po prostu grać jak do tej pory.
Kiedy twierdzę, że ostatnie pół godziny to był minimalizm, to chyba tylko ślepy się z tym nie zgodzi.
I tu w pełni zgadzam się z opinią @Drozda - nie chodziło o to, żeby strzelić więcej, ale żeby grać na zbliżonym poziomie intensywności. Nic by nie wpadło? Trudno. Ale nie oglądałoby się tego z uczuciem zażenowania.
Tak zażenowania.
Bo, o ile pierwsze 60 minut wyszło znakomicie (głównie z uwagi na mizerną dyspozycję Stali w tym meczu) to ostatnie pół godziny to już była gra w chodzonego. A raczej nie gra, tylko pozorowanie gry.
Dla mnie nie powinno to mieć miejsca.
|
Jasne . Mecz ze Stalą to minimalizm , pozorowanie gry i zażenowanie . Brawo .
A ja sobie życzę więcej takiego minimalizmu , pozorowania i zażenowania który powoduje wynik 6:0.
A poza tym mają zap.......ć na pełnej k....e jeszcze 30 minut po ostatnim gwizdku sedziego