Drozd napisał(a):

|
A prawda jest taka że zagraliśmy pierwszy mecz od pół roku na przyzwoitym poziomie i trafiwszy na słabiutkiego przeciwnika nastrzelaliśmy dużo bramek. Za całokształt piątka z plusem, tyle że z jakiegoś powodu zamiast rozwiązywać zadanie na szóstkę wyszliśmy z egzaminu pół godziny przed czasem. Tacy jesteśmy usatysfakcjonowani. I wcale nie chodzi tutaj o wynik jak się niektórym wydaje, tylko o podejście do tego co się robi. Przypomnijcie sobie taki mecz Polska Japonia w Rosji. To była kompromitacja dostrzeżona na całym świecie. A trwała 10 ostatnich minut. W Mielcu to samo trwało pół godziny i większość udaje ze nie wie o co chodzi. Że to przyp...anie się, że siły brakło itp.
|
Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

ciekawe czy jakby Abramowiicz trafił tego pustaka i byłoby 7:0 , to już by było OK , czy dalej kompromitacja ? ))
|
stary dziad napisał(a):

Abramowicz dostał jasny przekaz od Skowronka że jakby to strzelił to skończyłby jak Wdowiak w cracovii
|
Przybyszewski napisał(a):

Nie no sorry ponizej 8:0 to jest zawsze kompromitacja. Wiec jeszcze cos by musieli wsadzic
|
Rozumiem, że najprościej sobie śmieszkować hahaha... śmietanka forum.
Niestety jak się potrafi grając bardzo dobrze przez godzinę zejść do poziomu w którym prawie sami sobie strzelamy bramki byle nie zagrać do przodu to trudno tych 30 minut gry nie nazwać kompromitacją, a jeżeli jest to podyktowane taktyką trenera, do której ma on święte prawo to tym bardziej kompromitacja.
I gadanie o grze na maksa gryzieniu trawy czy ryzykowaniu zdrowia to jakieś wymysły, wystarczyło grać normalnie. Po tym jak Yeboach strzelił bramkę z za pola karnego było jeszcze kilka okazji żeby podać dp naszego niekrytego gracza przed ich polem karnym, ale za każdym razem piłka lądowała u stoperów tu nie było potrzeby ryzykowania zdrowia, ani gryzienia trawy tylko normalna gra. A nie tracenie czasu do tego stopnia że odechciewało się na to patrzyć.
Weszli młodzi mamy wynik, zero presji czego ich takie granie nauczyło? Nie męcz się za bardzo bo po co... bardzo wychowawcze. Tak jak pisałem wcześniej taka postawa się zemści. Ale wtedy znowu śmietanka orzeknie, że to nie kwestia wolicjonalna tylko mamy słabych grajków bo budżet za niski i kółko się zamyka.