U nas to od zawsze ocenia się piłkarza nie przez całokształt, ale przez to co zaprezentował w kilku meczach(w których akurat wypadł dobrze). Ignoruje się zupełnie te, w których było tragicznie/słabo, bo przecież prawdziwego piłkarza poznaliśmy z jego lepszych występów(które są w mniejszości). Tak wielu ligowców funkcjonuje w ekstraklapie, tak myślą trenerzy, tak myślą niektórzy kibice. Najlepszym przykładem z naszej kadry jest Janicki, który rozegrał kilka przyzwoitych spotkań i już pojawiły się głosy, że może on jednak grać w piłkę potrafi(ignorując jakieś 150 spotkań w ekstraklasie

). Ja oceniałbym piłkarza przez pryzmat większości występów, a nie takich gdzie akurat mu coś się udało(i liczenie na to, że w co 10 spotkaniu to powtórzy). Dlatego Żukow mnie nie przekonuję, co nie znaczy że nie powinien dostać nowego kontraktu. Wobec tego jakie są nasze możliwości i o co gramy to trudno chyba o piłkarza, który będzie grał na określonym poziomie.