Ogryzek napisał(a):

Czyli zrobi 5 miejsce w tym sezonie? Skoro zachowuje się jak Brzęczek.
Uwielbiam, za przeproszeniem takie radosne puszczanie bąków. Minimalizm Skowronka polega na czym? Na tym że nie mamy w kadrze 1 napastnika na 90 minut? Nie liczę tłustego Beciraja czy młodą wschodzącą gwiazdeczkę Buksę. No ale wyniki mają być na już!
Nie przypadkiem o kibicach Wisły mówi się "Cupiałowe dzieci" - wielu tak rozpieszczonych kibiców nie może przyjąć do wiadomości ze budżet, możliwości miasta Krakowa jako zasób kibiców są ograniczone. Jesteśmy jak taki Górnik Zabrze od lat. Ale tam kibice 14-krotnego MP mają więcej pokory - czekają na lepsze dni ale wiedzą co realnie mogą "dostać" od drużyny.
U nas nie. Kwiki, płacze, pierdy itd jakbyżmy chociaż takim Lechem byli z ich budżetem, nie mówiąc o Legii. Ma być JUŻ i TERAZ. Bo inaczej to minimalizm!!!
Tak - czasem mi wstyd za takich kibiców naszej Wisełki którzy mają takie roszczeniowe nastawienie i nie pamiętają czasów sprzed Cupiała.
|
Wyobraź sobie że pamiętam czasy srzed Cupiała. Taki wynik Legia Wisła 0:3 w składzie z Grędą Giszką i Jałochą Bobrem w Bramce i Dziubińskim w ataku. Potem drugą lige i 9:0 z Arką. Kto wtedy myślał o budżetach? Albo się miało AMBITNYCH piłkarzy czyli takich którzy jak wygrywają 1:0 to chcą wygrywać 2:0, A jak przegrywają 0:3 to chcą przegrać 2:3 i ma to dla nich znaczenie. Albo nie. Nie było tłumaczenia że jeden z drugim się smęci po boisku bo ma mniejszy budżet. Co do h... ciepłej wody w szatni nie mają? Czy im 30 000 miesiecznie na kartofle nie starcza i się z głodu przewracają. Jak przyjechała Barcerlona z Rivaldo i Kluivertem czy Parma z plejadą światowych gwiazd to jak z takim budżetem mogliśmy z nimi w miarę równo grać? Wytłumaczysz mi? Tyle ze wtedy Turków czy Irlandczyków to wieźliśmy kilkoma bramkami. Mieliśmy od nich większy budżet? Coś mi się nie wydaje.
To, że po strzeleniu bramki cofamy się w 10 pod pole karne to nie wina budżetu tylko braku ambicji. Przekonanie, że jeżeli już z kimś wygramy to tylko fartem , z kontry, że jesteśmy za słabi żeby grać jak ludzie w piłkę. Z takim podejściem to Nawet z dobrego grajka zrobisz patałacha który potrafi się urwać jak w Ostrowcu. Piszę o Żukowie, co, przez pół roku zapomniał jak się gra w piłkę? Czy dostał zapaści budżetowej? I nie pitol o zajechaniu, bo tempo w naszej ziemniaczanej lidze jest takie ślamazarne, że po prostu wstyd. Tylko jeżeli jedynym celem założonym przez trenera jest przeszkadzać i trwa to dłuższy czas to jak jednemu nagle odpali i spróbuje coś pociągnąć to choćby był Messi sam nie da rady. DRUŻYNA musi chciać grać w piłkę, do przodu, myśleć o tym jak strzelić bramkę, a nie tylko utrzymać się przy piłce, żeby minuty uciekały, niezależnie od wyniku. A o bramkach to najwyżej ostatnie 5 minut jak się uda.
Więc nie pieprz o pierdach bo to co zespół i TRENER prezentują od 1:0 z Górnikiem zasługuje na dużo poważniejszy komentarz niż jak to określiłeś pierd. I w dupie mam budżet to czy grajek kosztuje 100 000 czy 10 000 000 w bardzo małym stopniu zależy od faktycznych jego umiejętności moim zdaniem umiejętności to 30 %. Grajek za 100 000 może wkręcić w ziemie tego za 10 000 000 bez najmniejszego problemu. Jest tylko jeden warunek. MUSI SPRÓBOWAĆ. Jak będzie trzasł portkami przed samą próbą to g.. z tego będzie. A my właśnie od powrotu po pauzie trzęsiemy portkami co jest bardzo irytujące.