ciacho napisał(a):

|
W kwestii sprostowania. Ten pojedynek główkowy przegrał Sadlok, a nie Janicki. A tak w ogóle to ciężko to nazwać pojedynkim, bo Sadlok właściwie nawet do główki nie wyskoczył. Parzył tylko jak zawodnik Śląska strąca głową piłkę, która go mija, a Sadlok następnie sobie truchta w stronę naszej bramki mając na wszystko wyjebane. Co on robił 15 metrów za linią środkową boiska na połowie Śląska w momencie wybijania piłki przez bramkarza Śląska to pewnie tylko on sam wie...
|
To identyczna sytuacja jak z Białego to tam Sadlok przegrał głowke