Wehrmacht napisał(a):

No to mozna kontynuować rozważania: wszystko idzie zgodnie z planem, a nawet lepiej, bo zdobylismy nieplanowane 3ptk z Płockiem, a Korona straciła aż 2 szanse na punkty i w sumie można ją sobie już darować.
Została nam Arka, która musi zdobyć 6 ptk więcej od nas, ale nie ma już handicapu w postaci corocznej, obrzydliwej ustawki zwanej meczem z Zagłebiem. Na zdobycie tych 6 ptk mają 4 mecze (tak jak pisałem wcześniej i nam i im mozna już z mety dopisac +3ptk za ŁKS). Zakładałem, że wygramy u siebie z Koroną, co powinno być teraż dużo łatwiejsze niż się wydawało po 30 kolejkach, bo po wczorajszych wynikach oni już mentalnie bedą w pierwszej lidze. Czyli do zdobycia 9 ptk więcej od nas i 4 mecze na to.... No to byłby prawdziwy cud gdyby Arka to zrobiła. (Chociaż w tym wariancie robia się 3 zwycięstwa zamiast zakładanych 2)
Dlatego mozna znowu to wszystko uprościć z racji tego, ze "poważniejszym" rywalem do utrzymania okazała się jednak dzięki ustawce z Lubinem Arka. Obecnie zwycięstwo z Arką powinno nam spokojnie dać utrzymanie nawet jeśli przegramy z ŁKSem W takim przypadku Arce zostalyby 3 mecze (po porazce z nami i wygranej z ŁKSem) by zdobyc 6 ptk....
|
Wszystko się zgadza, ale nikt nie chciałby żeby w 37.kolejce był mecz w którym nam wystarcza remis, ale nie możemy przegrać. Nie czarujmy się... to byłby mecz, który nie mieściłby się w "statystycznych" obliczeniach. Trzeba zrobić wszystko by nad Koroną/Arką mieć 3 pkt przewagi po 36 kolejkach. Reszta mnie nie interesuje. Wczoraj zrobiliśmy niezwykle istotne 3 pkt, ale nie gwarantujące nadal niczego.
Arka musi zdobyć o 6 pkt więcej od nas - kluczowa będzie 34 kolejka. Jeśli ogramy ŁKS, a oni nie wygrają z Koroną, to prawdopodobnie wszystko się wtedy skończy.