Wyświetl pojedynczy post
czaro
Senior Member
 
 
Od: 11.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23210
Stary 10.03.2020, 00:00
Drozd napisał(a):Wyświetl post
I tak powinni zrobić. A praw do nazwy i herbu ewentualnie dochodzić w sądzie.
Myślę, że ze znakiem słownym można powalczyć przed UP. Ze znakiem graficznym może być problem.

Drozd napisał(a):Wyświetl post
Najwyżej herb będzie taki jak od 97 roku. Mnie to nie przeszkadza...
Zaraz się pewnie na mnie rzuci stado prawilniaków, ale jeśli los klubu ma zależeć od praw do herbu, to może warto nieco odpuścić, może za x lat uda się wrócić do najprostszej białej gwiazdy. W okresie przejściowym można używać herbu z 97, można też opracować coś innego, co w jeszcze większym stopniu będzie przypominać oryginalny herb.

wolfy napisał(a):Wyświetl post
większość osób chciałaby ich widzieć poza stadionem, poza Wisłą.
Ja to bym wolał w ogóle nie mieć w kraju przestępców i mentalnej patologii. Możliwie na świecie. Ale ok, zacznijmy od Wisły.

wiesniak842 napisał(a):Wyświetl post
Ja nic nie sugeruje. Pisze tylko, ze inne sektory maja gowno do gadania czy to sie komus podoba czy nie. W ogole czy kiedykolwiek, gdziekolwiek, w jakimkolwiek polskim klubie poradzono sobie z takim "problemem" Wydaje mi sie, ze nie.
Ale to nie oznacza, że problemu nie ma.

Cycu napisał(a):Wyświetl post
Zmieniając temat na koronowirusa dzisiaj wojewoda małopolski postraszył, żeby mecze prewencyjnie grać bez udziału publiczności, tylko mam kilka pytań z tym związanych:

Kto nam zwróci przychód z dnia meczowego z Legią Warszawa, który wyniesie więcej niż milion złotych?
Obawiam się, że nikt, bo niby i z jakiej racji. Problem jest potężny, zwłaszcza dla Wisły i dobrze by było, aby PZPN czy Ekstraklasa jakoś to rozwiązały. Mecze w TV są spoko, ale spadek wpływów - zwłaszcza przy konieczności wniesienia opłaty za stadiony miejskie - to katastrofa.

Pomyśl, jakie są straty w branży hotelarskiej we Włoszech czy Hiszpanii albo linii lotniczych. I (chyba? poprawcie mnie, jeśli ktoś coś słyszał) nikt im nic nie zwraca, raczej się mówi o państwowych, nisko oprocentowanych kredytach.

Na pewno zdrowie i bezpieczeństwo jest najważniejsze. Walka z tym wirusem została na świecie zlekceważona i źle poprowadzona, jesteśmy spóźnieni. Oczywiście nie chodzi tylko o imprezy masowe, ale nawet i małe spotkania, gdzie ludzie bezmyślnie wychodzą z domu, źle się czując i wiedząc, że mogą zarażać. Przecież kaszlących idiotów można spotkać nawet na siłowni. Jeszcze rozumiem, że do pracy musi iść, więc idzie. Ale na siłownię? Nie jesteśmy na tego wirusa gotowi jako państwo i jako społeczeństwo.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
Odpowiedz cytując