|
Tak na chłodno o ile tak się da po meczu z 1:2 na 4:2 i po 10 porażce z rzędu. Co mi się rzuca w oczy
-nie gramy źle, jest znaczna różnica ale ciągle czegoś brakuje
-ciąglę będę powtarzał, że polecieli w chuja i specjalnie za Stolarczyka przegrywali na stojącego
- teraz gramy jakąs piłkę, coś robimy - nareszcie, i teraz realnie widac jakie mamy problemy
a) słaby podstawowy skład na kilku pozycjach (Janicki itp)
b) zawodnicy, którzy mimo wieku robią różnicę - Kuba i Brozio - własnie przez swój wiek nie mogą już 90 minut ciągnąć tego wozu. A to tworzy kolejny problem bo trzeba ich zmieniać = traci się zmiany na innych pozycjach. DO tego kontuzje, oni są zajechani już karierą i tą rundą i wszystkim dookoła więc nie nadają się już na stricte konie pociągowe dla zespołu. Mogą być zajebistym dopełnieniem i dużo dać ale nie jako 2 asy, które mają ciągnąć zespół 90 minut i po kontuzji od razu wchodzić i zapieprzać
c) złe przygotowanie fizyczne. Widać teraz realnie jak drużyna pada. Widać, ze jest dobry moment gdzie gramy równy mecz, dominujemy lub gramy troche słabiej ale ogólnie ta Wisła jest dobra. Nadchodzi moment, ze stajemy i wtedy już pozostaje tylko się modlić do Boga aby nie stracić bramki
d) nie dosć, ze słaby wyjściowy skład to jeszcze słabsza ławka, która nie daje rady wejść i podtrzymać jakości.
Utrzymanie?
Ja nadal twierdzę, ze stać nas na to. tracimy tylko 6 pkt. Oczywiście z taką skutecznością, z takim morale i przygotowaniem fizycznym to cudu nie będzie ale jeśli na wiosnę mocno ruszymy z wiarą w siebie to to utrzymanie jest do zrobienia i to wcale nie jest kwestia cudu. Tak jak teraz przegrywamy to wystarczy w tej buraczanej lidze 1-2-3 transfery, lepsza kondycja, trochę skuteczności, ambicji i szcześcia i spokojnie można wygrać 5-8 meczów co pokazuje chociażby świeży przykłąd Wisły Płock, która jak się obudziła to na 9 meczów wygrała 8, i znowu sobie poszła spać i w lidze 4 mecze bez zwycięstwa + po karnych odpadnięcie z PP ze Stomilem.
A co da kilka zwycięstw pod rząd w strefie spadkowej to wiadomo - szybki marsz w górę i ucieczkę w bezpieczne rejony tabeli.
Także to jest cały czas do zrobienia ale oczywiście każda kolejna porażka zawęża nam te szanse bo straty się powiększają a meczów do odrobienia co raz mniej.
Dużo się oczywiście rozegra po podziale tabeli i tam też będzie wiele do zrobienia w meczach z drużynami, z którymi będziemy bezpośrednio rywalizować o utrzymanie.
Nie powiem, że jestem spokojny ale wierzę w tą drużynę i już nawet nie dla siebie ale dla takich legend jak Paweł i Kuba bym chciał aby Wisła ruszyła i aby chłopaki sobie nie mogli pluć w brodę, że gdzies tam pośrednio się przyczynili do spadku, że grali w tej Wiśle, która zleciała z ligi. Oni nie zasługują na to aby tak się skończyły ich kariery. A szczególnie Kuba jest człowiekiem, który zasługuje na wszystko co dobre za to jakim jest czlowikiem prywatnie i piłkarsko, a nie kolejne kopniaki od życia.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|