Rience napisał(a):

|
Piszesz to na podstawie czego, rozmów z osobami *obecnie* działającymi na osiedlach i we fanclubach, czy po tym co przeczytasz na internecie? Mam wrażenie że niektórzy tu życzeniowo myślą, a na meczu ze Śląskiem nie przewiduje jakichś wielkich zmian do tego co było chociażby na meczu z Lechem, oprócz tego że będzie mniej osób na C niż na meczu z Lechem. Myślę że flagi się pojawią, doping będzie prowadzony przez gniazdowego, nikt nikogo obrażał nie będzie, bo wszystkim zależy na uratowaniu klubu, pod gniazdem będą wiadomo jakie osoby. A Ty czego się spodziewasz, i czy masz jakiekolwiek podstawy żeby tak myśleć? No chyba że nowy zarząd po prostu tak restrykcyjnie podejdzie do tego meczu że nie wpuszczą żadnych flag, bębnów, i nie będzie niczego! Tylko czemu miałoby to służyć i jaki ma to sens w związku z odbudową Wisły? Wyjaśnisz mi? I czy w związku z tym Śląskowi też zakażą wniesienia flag? Oramy wszystko i zniżamy się poziomem do Niecieczy i Polonii Warszawa czy co sugerujesz?
|
A mi się wydaje że sam fakt, że JB16 będzie i to, że JK wszystko ogarnia to bilety rozejdą się w ciagu kilku dni max, więc problemu frewkencji na X nie ma co poruszać na tym meczu, bo wiadomo, że będzie pełen.
Po drugie ja piszę to na podstawie i rozmów z różnymi ludźmi a także na podstawie obserwacji. Na większości meczów w tym roku na C nie było nawet 2000 ludzi. Kilkakrotnie liczyłem. Średnio 1800. reszta albo pojebała stanie z nimi i chodzą okazjonalnie na mecze, albo łażą po E, D, zwłaszcza po E widzę czasem całe osiedla tam siedzące. Są grupy, które się od nich odcinają(przynajmniej oficjalnie). Oni stracili poparcie wielu środowisk a jak się ludzie dowiedzieli, że okradli klub, to uwierz, że ogłoszenie przez nich jakiegoś bojkotu czy coś jedynie co może wznieść to jeden wielki śmiech i to nie tylko pana Hartlinga

Bo nawet jak się przyłączy pół młyna to ile zniknie ze stadionu? 900 ludzi? Przecież nie każdy z tych 1800 nie pójdzie ślepo za nimi w ogień. Jedynie co mnie martwi to organy, które mogłyby znowu wrzucić wszystkich do jednego worka i zamykać całe sektory, rozdawać zakazy wszystkim, ograniczać wnoszenie flag, opraw, czy policyjny terror, co byłoby kompletnym strzałem w kolano z punktu widzenia taktyki. Wtedy Sharki faktycznie mogłbyby odnieść zamierzony cel.
Natomiast próba destabilizacji sytuacji w klubie, próba robienia jakiegoś zamieszania spadnie na nich, będą na świeczniku z olbrzymią presją nie tylko społeczną, ale im również będą przyglądać się służby, media itd. Gówno zrobią bo stracili moc. Raczej teraz będą siedzieć cicho przyglądać się i liczyć, że sprawa ucichnie. Jestem przekonany na 95%, że teraz się wycofają w cień, będą sobie tam działać z drugiego szeregu. A zakładając hipotetycznie, że jeśli faktycznie chcieliby coś zrobić to znaczy, że ci ludzie mają już mózgi od koksu zblazowane, ale nie sądzę, że będzie aż tak, bo czołówka siedzi a ci co zostali to jest raptem 15 osób.
VanBasten napisał(a):

|
Ja nie wiem ile można pierd.....na ten temat . Po co tyle tych rozważań i analiz . Sprawa jest zupełnie prosta i klarowna . Jak WSH coś odwali to lecimy z ligi i po temacie .Nikt nie będzie ratował klubu na siłę .
|
Najwięcej to pier.dolisz tutaj ty, (i taki jeden co próbował przekonywać że WSH jest 3000

) więc zrób przysługę ludziom i się zamknij
Tonamini napisał(a):

Oczywiście, natomiast pamiętaj co mówił Wisłocki.. Żaden inwestor nie wejdzie przed pierwszym meczem. Jeśli będą chcieli to wiele nie trzeba żeby napsuć krwi.
Z tego wszystkiego mam nadzieje że mają resztkę rozumu i godności, a Panowie sobie dadzą spokój i odejdą w ciszy.
|
Nic nie zrobią bo nawet jakby chcieli to są na to za słabi a poza tym nikt na to nie zezwoli, po 3 odzew czy może podmuch trybun by ich chyba wywiał za stadion
Jeszcze raz mówie bez poparcia reszty nie zrobią nic, bo jest ich za mało a na samobójców nie wyglądają
