regan napisał(a):

A co liczyleś, że powiedzą na temat Sharksów?
Michłowicz: "Sluchajcie nie zrozumcie mnie źle, ale nie chce mieć kosy w dupie ani innym udzie, chce mieć całe ręce, a nie upier.dolone do lokcia, więc nic nt. Sharksów nie pisnę"
|
Wystarczyło się od nich odciąć, nic więcej, a nie mówić, że problemu nie ma, bo każdy wie, że on istnieje. Jakoś dzisiaj jeden z adwokatów nie bał się złożyć zawiadomienia do prokuratury, a tu wystarczyło powiedzieć tylko parę zdań, nic więcej.
A tak wyszło jak wyszło, czyli po staremu:
Cytat:
Przyszła kura do wielkiego bossa Sharksów, Miśka i mówi:
- Chcę do Sharksów.
A Misiek jej na to:
- Nie ma żadnych Sharksów.
To poszła kura do wspólniczki, Marzeny Sarapaty i mówi:
- Chcę do Sharksów.
A ta jej na to:
- Nie ma żadnych Sharksów.
Wtedy poszla kura do drugiego wspólnika, Damiana Dukata i mówi:
- Chcę do Sharksów.
A Damian Dukat na to:
- Nie ma żadnych Sharksów.
Wkurzyła się kura i wróciła do kurnika. Otoczyły ją koleżanki i pytają:
- Jak tam było? Wstąpiłaś do Sharksów? Wzięli cię?
Na wszystkie pytania kura odpowiadała:
- Nie ma żadnych Sharksów.
I wtedy kury zrozumiały.
I zaczęły się jej bać.
|