|
Jeżeli dobrze rozumiem, to pewnie (sporą?) część zadłużenia stanowi dług wobec firm pozakładanych przez miśków, zielaków, ich konkubiny, siostry i kochanki. Jeżeli mają odrobinę honoru(wiem, jestem naiwny) i naprawdę kochają Wisłę, to niech masowo zgodzą się na rozwiązanie umów za porozumieniem stron.
|