pepe72 napisał(a):

W. jest prezesem Krakbetu. SZ. był zaangażowany w aferę VAT w Kraków Business Park. Misiek był przez nich zagospodarowany po wyjściu z peirdla wiec wydaje mi się, że hierarchia jest trochę inna.
Nie piszę, że weszło kłamie tylko, że Jadczakowi lata 2007-2014 "nie leżą". Co może sugerować, że problem jest dużo głębszy niż tylko "chłopcy w krótkich spodenkach". To, że Misiek rządził "na C" to tego oczywiście nie kwestionuję.
|
Nie pisze,ze tak twierdzisz,natomiast sugeruje,zeby nie "rozmywac" tematu.
Pewnie problem jest,bo w sieci dalej mozna wyszukac artykul z Nesweeka,ktory pisze o tym samym co Ty.
Zastanawiam sie jednak,czy Jadczak wiedzac o tym,ze Wawro lubi wytoczyc komus proces (np. policji za slynne zatrzymanie podczas ostrzelania racami stadionu) i lubi go wygrac,chcial po prostu ryzykowac. Moze dowodow na przestepstwa lub ich podejrzenie w wypadku Piotra Wawro wcale nie ma ?
. Czy problem jest duzo glebszy - szczerze nie wiem. To sprawa teraz dla policji,prokuratury i dziennikarzy sledczych. Ale tu wiele sie nie dzieje.