MatMax napisał(a):

Jaki to jest wielki problem: wysłanie potwierdzenia dokonania przelewu.
Nawet gdyby było coś w nim do ukrycia i tajemniczego to zarząd napisał by oficjalnie: mamy potwierdzenie, przelew wyszedł na nasze konto. Jednak okazuje się że nawet potwierdzenie jest jakimś problemem.
Krótko na temat, nie ma potwierdzenia, bo nie było i nie ma żadnego przelewu. Każda myśląca istota wie i potrafi zrozumieć, że pokazanie potwierdzenia przelewu nie jest żadnym problemem i że jego ujawnienie a tym samym potwierdzenie dokonania wpłaty działałoby na korzyść wszystkich włącznie z nowymi właścicielami. Gdyby facet miał cocones to zadzwoniłby i krótko wyjaśnił co i jak zostało wykonane i gdzie leży problem. Tego jednak też nie ma, więc nie może powiedzieć: "jest ok przelew zrobiłem", bo nie zrobił i skłamałby i odwrotnie, nie może powiedzieć: "zrobię w poniedziałek" bo prawdopodobnie również byłoby to kłamstwo.
Pozostaje spokojnie czekać, aż umowa zostanie rozwiąza z uwagi na niespełnienie głównego warunku w niej zawartego.
|
Potwierdzenie przelewu: jest czy go nie ma?
Poczytajcie jeszcze raz posty @filipski . Postarajcie się je przeczytać ze zrozumieniem.
A teraz pytanie, wcale nie retoryczne: kto obecnie ogarnia cokolwiek w TS? Prezesa nie ma. Wiceprezes (podobno) na nartach. Członek zarządu? Który? Ten który dementuje fakenewsy (podrobione potwierdzenie przelewu) z którego bekę ma wcześniej pol Polski? A może ktoś z ekipy miśka?
Załóżmy prawdopodobne zdarzenie polegające na wysłaniu do TS-u potwierdzenia przelewu. Na maila byłej pani prezes? Ktoś czyta obecnie tego maila?
A może w inny sposób? Jakie mamy gwarancje, ze to potwierdzenie nie zostało przejęte i chwilowo schowane przez kogoś komu zależy na podkręcaniu zamieszania. Niemożliwe? Nie sądzę.
Więc może potwierdzenie dotarło do TS-u tylko mało kto o tym wie?
Nie mam żadnych wtyk w TS-ie i niczego na poparcie moich słów. Nie wiem czy tak się stało ale mogło się tak stać.