|
A ja powiem inaczej: niektórym walka z "polityczną poprawnością" tak się na mózg rzuciła, że nie odróżniają jej zasad od zasad zwykłej kindersztuby. "Poprawność polityczna" dotyczy unikania wypowiedzi dyskryminujących jakąś grupę, dobre wychowanie wymaga unikania języka właściwego dla prywatnych rozmów w wąskim gronie w wypowiedziach publicznych, skierowanych do bardzo szerokiego grona odbiorców. Jak dla mnie doszło do pogwałcenia zasad tej drugiej.
A swoją drogą ... że też na tym forum komuś chce się jeszcze bronić tego dziada.
|