Wyświetl pojedynczy post
adfurle
Senior Member
 
 
Od: 09.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9318
Stary 20.09.2018, 16:48
abcabc napisał(a):Wyświetl post
Sprawa jest chyba częściowo

rozwiazana. "Zielak" i "Misiek" chyba już nie są problemem?

Dukat odszedł z zarządu S.A.
Zmiany były konieczne, bo ta sprawa z koszulkami,

zatrudnianie szemranych na kasie, albo rozwalanie się po

klubie to była hucpa.
Chcesz pomóc Wiśle nawet jak jesteś szemrany, to siedź, k...,

cicho. Jak za dużo sobie pozwalasz, to kończy się jak z

"Zielakiem". W areszcie.
A o Miśku nie ma co mówić, bo to gość tępy już z twarzy i

najpewniej był po prostu konfidentem-prowokatorem policji.

Teraz Zielak i koledzy pewnie już coś czują w pace.
Bezpieka zwykle promuje swoich konfidentów na wielkie

postacie, robi im propagandę na mieście (jak Staruch na

Legii), choć rządzi ktoś zupełnie inny.
Po tym jak puszczono Miśka, a aresztowano wszystkich

innych, to już chyba nie ma wiele wątpliwości? Misiek wizy

do USA dostaje. Ma dostęp do zeznań. Unika aresztowań.
Pewnie te maczety poszedł kraść, bo mu oficer prowadzący

kazał zrobić coś, co miało skompromitować Wisłę.
Postanowiłem się zalogować, bo temat ciekawy. Forum czytam od jakiegoś czasu.

Przy okazji materiału Jadczaka przypomniała mi się dyskusja

wiele lat temu na pewnym forum o sprawie "miśkowego

noża"


Teraz cofnijmy się w czasie o 20 lat. Niedługo będzie własnie

ta okrągła rocznica. Mamy rok 1998 . Wisła w rok po

przejęciu klubu przez Telefonikę staje się hegemonem na

polskim rynku futbolowym. Właśnie rozpoczyna start w

Pucharze UEFA. Drużyna pod wodzą nowego trenera

Franciszka Smudy gra doskonale, odprawiając z kwitkiem

kolejnych rywali. Wylosowuje w 2 rundzie włoską Parmę .

Pierwszy mecz w Krakowie wyznaczono na 20 października

1998. Zaczynają się targi dotyczące sprzedaży prawa do

transmisji telewizyjnej tego meczu do Włoch. Wchodziło w

grę kilkaset tysięcy dolarów.


Wcześniej Wisła miała umowę z UFA Sports na sprzedaż

pojedynczych meczów tego pucharu.
Ówczesnym szefem US był Andrzej Płaczyński. Andrzej

Płaczyński to były funkcjonariusz (porucznik) PRL-owskiej

Służby Bezpieczeństwa. W 2001 firma przeszła parę fuzji i

przejęć i stąd wypączkował Sportfive, któremu później

szefował Płaczyński.


Władze Wisły uważały, że mogły nie oglądając się na UFA

Sports podpisać umowę na sprzedaż praw telewizyjnych

bezpośrednio wybranej włoskiej stacji. Wybuchł przed

meczem skandal, bo obie strony uważały, że racja jest po ich

stronie (spór był bardzo gorący, o czym można się przekonać

wertując np. stare numery krakowskiego “Tempa”).


Wydawało się nawet, że transmisji spotkania nie będzie, gdyż

UFA Sports próbowała zablokować relację live do Włoch.

Ostatecznie – a sprawa ważyła się do ostatnim minut przed

samym meczem -spotkanie było transmitowane do Włoch,

ale żadna polska stacja go nie pokazała (chyba ze strachu

przed wytoczeniem sprawy sądowej przez Płaczyńskiego).
Jednym zdaniem; Płaczyński i jego Ufa Sports stracili grubą

kasę na postawieniu się Wisły.

Nóż typu “butterfly” poleciał z trybun w czasie drugiej

połowy. Mecz dograno do końca, ale zaraz było wiadome, że

konsekwencje będą poważne. Rozpętała się nagonka na klub

w polskich mediach. Czarny PR uskuteczniano na całego. To

był wręcz amok i czuło się, że komuś bardzo zależy na jak

najsurowszej karze dla Wisły. Pokazywano z lubością

ekwipunek kibiców Wisły, który wozili pociągami na mecze.


Później, w 1999 UEFA wymierzyła surową karę Wiśle.

Wykluczenie z pucharów na jeden rok w ciągu kolejnych

pięciu lat. Jednak na tym się nie skończyło. Gnojenia Wisły

był ciąg dalszy. Wyprodukowano w tymże 1999 roku

spektakl telewizyjny “Nóż w głowie Dino Baggio”, do którego

scenariusz napisał i zrealizował reżyser Marek Piwowski (ten

od “Rejsu”). Piwowski, jak się po latach okazało był tajnym

współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa (pseudonim

“Krost”), od której kwitował pieniądze.

To są wszystko fakty, a teraz będzie juz tylko teoria spiskowa.


Na stronie sportowych faktów był niedawno wywiad z

Jadczakiem (gdzie go ostatnio nie było?) i tam padło pytanie,

jak ktoś taki jak Misiek mógł zrobić taką zawrotną karierę. To

nie są przecież mafijne lata 90-te, a jednak ów Misiek działał

sobie spokojnie do niedawna prawie bez przeszkód. Kto mu

pomagał/krył go? Kim był ten chłopak przed rzutem w

Baggio? Pewnie zwykłym żołnierzem jakiejś grupy, albo

dopiero aspirującym do tego. Na tutejszym forum padały

argumenty, że Misiek wtedy nasiedział się za sprawę z

nożem, tak że mucha nie siada i wszelkie zarzuty, że ma

jakieś kontakty wiadomo gdzie, są bezzasadne i głupie.


Uniknął obecnie w dziwny sposób zatrzymania. Pewnie

szósty zmysł mu pomógł. Przed laty dyskusja o meczu z

nożem w tle na wspomnianym wcześniej forum nie skończyła

ostatecznymi wnioskami, ale padło wtedy pytanie, czy Misiek

zrobił wtedy to co zrobił z młodzieńczego huligańskiego

porywu, czy ktoś go wynajął. Jeśliby przyjąć ten wariant, to

czy aby nie po to, by ten mecz został po prostu przerwany.

Nie wiadomo jak by było, gdyby nie refleks Ryśka Czerwca i

szybkie odrzucenie tego noża gdzieś daleko poza wzrok

sędziego. Tak więc mecz dokończono, ale Wisła poniosła

kolosalne straty idące w parę milionów dolarów. Straciła

potencjalne zyski i być może przegrała swoją przyszłość.

Nigdy wcześnie i nigdy później nie było na stadionie Wisły

takiego przypadku z rzucaniem nożem. To też daje do

myślenia.
Nie było dawniej monitoringu, a transmisja tv była przy

pomocy niewielu kamer, więc pewnie Misiek uniknąłby

więzienia, ale ktoś się połakomił na nagrodę i go wydał.
Wyszedł z pudła i zaczął robić tę swoją karierę. Ciekawe, czy

miał jakieś udogodnienia w tym pudle?
Tyle pytań i zagwozdek. Można to oczywiście nazwać teorią

spiskową jak ja to zrobiłem i nie łączyć tego wszystkiego z

dzisiejszymi wydarzeniami wokół Wisły. Jak kto woli.

Pozdrawiam.
Odpowiedz cytując