Wyświetl pojedynczy post
Vinci
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9187
Stary 11.09.2018, 11:32
rafalp_r22 napisał(a):Wyświetl post
- TS mógł przejąć SA, ale jednocześnie (zwlaszcza za pensje ktore pozniej sobie MS i DD podniesli) mozna bylo znalesc kandydatow z wiekszym doswiadczeniem
I dlatego jest np elokwentny i bystry Daniel Gołda. Z perspektywy czasu zobaczymy co potrafi. Moim zdaniem ma papiery na to, żeby pomóc w tej sytuacji. Jest również kilka innych osób w tle, o których pewnie jeszcze w przyszłej perspektywie usłyszymy.

Cytat:
AD.2 " Póki co idziemy do przodu ", że co, jakiego ku** przodu?
- Rozwalono budżet, za pierwsze pol roku 2018 wygeerowano dodatkowe 4 mln straty z DZIAŁALNOŚCI BIEŻĄCEJ i to jest powód dla którego nie jesteśmy w stanie zapłacić za pierwsze pół roku. Biorąc pod uwage, że konsekwencją rozwalenia tego budzetu jest kolejne zamrożenie kasy z Esa, plus spłacenie wczesniej Jovanovica i Jovanica, jesteśmy w gorszej sytuacji finansowej niż byliśmy w momencie przejmowania
- Konsekwencją rozwalenia tego budzetu było wzmocnienie rywala Carlitosem, a jednocześnie skasowanie 2 zamiast conajmniej 8 mln zlotych (oferta z Dinama Zaegreb byla nawet na 9mln pln) czyli 6-7mln pln ktore pozwoliloby juz spokojnie wyjść na prostą

Jesteśmy na krawędzi upadku, pomimo znaczacego obnizenia kosztów, bez datkowych 3-4 mln (inwestorzy, sponsorzy) w tym sezonie, a najlepiej to przed rundą wiosenną, nie dogramy sezonu.
Nawet jeżeli jesteśmy na krawędzi, to ciągle z niej nie spadliśmy. Po to ludzie się organizują w różne grupy (socios czy SKWK), zarząd manewruje, jak tylko może,a kibice oddają swoje grosze, by do tego ostatniego kroku nie doszło. Moja interpretacja "postępu" dla tej sprawy, to fakt, że ciągle istniejemy wyciągając "króliki z kapelusza" w postaci Stolara czy Głowy. Sportowo działa? Póki co tak.

Rzucasz milionami za transfery na podstawie czego? Realnej wiedzy, czy medialnej? Jeżeli byłeś uczestnikiem negocjacji to ok. Rozumiem Twoją logikę, wiesz więcej i masz prawo krytykować. Jeżeli jednak nie brałeś udziału w rozmowach między klubami, no to sam rozumiesz...
"Kradzione szczęścia nie daje..."
Odpowiedz cytując