rafalp_r22 napisał(a):

.....
Ludzie stracili zaufanie do tego zarzadu i TS bo co raz wiecej rzeczy wychodzi. Stracili zaufanie i kibice i sponsorzy - jak inaczej mozna wytluamczyc brak pozyskania jakiegokolwiek sponsora przez ostatnie 1,5 roku? Wszystko to co wpadalo to male umowy partnerskie warte 40-60 tys rocznie..
Byla szansa zeby zatrudnic kogos z zewnatrz, ze srodowiska biznesowego - to by pomoglo troche poprawic PR/zaufanie
|
Ciezko sie zgodzic z tym co napisales. Pomysly ktore wymieniles to raczej sposoby na poprawe "dnia meczowego" a nie zwiekszajace nasza frekwencje.
NAszym targetem nie moga byc ludzie nie zwiazani z klubem, tzw klienci, gdyz nie sa zadnym gwarantem osiagniecia wpływów z dnia meczowego. To grupa bardzo podatna na wiele czynnikow, ktore moga zdecydowac ze np. za 2 tyg juz sie nie pojawia na stadionie.
Co tu wiecej mowic, gra i wyniki maja bardzo istotny wplyw na frekwencje. Nie mozna zapominac tez o pilkarzach, najlepiej by bylo kilka ciekawych nazwisk i przedewszystkim Polacy z ktorymi kibice moga sie utozsamiac i identyfikowac.
Tu trzeba sie skupic na ludziach ktorzy kibicuja Wisle, kidys byli na stadionie a z racji roznych powodow ich obecnie nie ma. Celowal bym w osiedla i fancluby, gdzie jest zasiana wiara w Wisle ale wiele osob czy rodzin raczej nie spedza czasu przy R22.
Te bzdury o czarnym PR i niby wplywie chuliganki na frekwencje to mozna wlozyc miedzy bajki. Ktos kto kibicuje Wisle doskonale orientuje sie co i dlaczego. Zna nasza sytuacje i kilka wiekszych lub mniejszych niepowodzen nie powoduje odpuszczenia Wisly...W szlagiery sie pojawiaja, wtedy to juz nie przeszkadza?
Klub musi zadbac o kibicow Wisly. Musi zbudowac nowe relacjie miedzy kibicem a klubem, pokazac tym ktorzy byli lub nie zawsze sa, ze warto sie pojawiac i kibicowac ukochanemu klubowi.
Ci ludzie nie stoja w kolejkach po bilet, Ci ludzie nie wyrywaja wlosow gdy kolejka po piwo, Ci ludzie kibicuja Wisle.
Trzeba zbudowac 14-15 tys tych pewnych. Tych na ktorych klub zawsze moze liczyc.