|
Ty tak serio? Zawalił wszystko, co mógł zawalić. Proste piłki albo wypluwa przed siebie albo łapie na raty. Jeśli chodzi o grę nogami, to mówisz o tych nerwowych wykopach z Płockiem, kiedy zwlekał ile mógł i w końcu kopał w atakującego go piłkarza przeciwnika? Wątpię, żeby ktokolwiek już go skreślał, ale chłopak wprowadza bardzo dużo nerwowości i dla mnie póki co jest tykającą bombą.
|