tomasz_19 napisał(a):

Ondrasek jest świadomy zaistniałej sytuacji.
Wisła jest na niego skazana, więc wygląda na to że ma zapewniony plac przynajmniej do końca roku.
Sam zawodnik jest chyba pogodzony z losem. Prawdopodobnie odejdzie z Wisły.
Tylko od niego zależy czy wywalczy sobie jakiś fajny transfer czy znajdzie się na peryferiach footballu.
Wydaje mi się, że dwie strony w tym przypadku są na wygranej pozycji.
Ondrasek walczy o nowy kontrakt/nowy klub.
Wisła ma zmotywowanego zawodnika, który powinien oddawać serducho na boisku. A na koniec roku kiedy miejmy nadzieje pomoże drużynie w kolekcjonowaniu pkt. odejdzie i uwolni Wisłę od obciążającego ją kontraktu.
Miejmy nadzieję, że Ondrasek nie położy lachy na to wszystko i pokaże że ma jaja nie tylko z nazwy.
|
Ondrasek nigdy nie odpuszczał. Zwykle zaraz po kontuzjach miał katastrofalną formę (i dłużej się u nas leczył niż grał), ale zawsze dawał z siebie wszystko. Brak formy i umiejętności nie jest równoznaczna z olewactwem, zwłaszcza że zwykle jak wracał to cała drużyna grała słabo.