Ogryzek napisał(a):

Co do Hiszpanów - pomijając wyjątek (tak wyjątek) Carlitosa to ciężko jest na taki piłkarzach zarabiać. Z naszej armii zaciężnej zarobiliśmy tylko na nim - a i to tyle co np. parchy 2 lata temu na Jaroszyńskim którego upchnęli do Chievo za 0,5 mln euro. Gdzie tu porównanie do takiego Recy?
Za to Hiszpanie byli w zespole żeby dawać jakość gry. Że tak napiszę starsi zawodnicy mają wartość użytkową jak stare 12 letnie dobre BMW - ale kasy się na tym nie zarobi. Za to dobrze jeździ. Wielu kolegów na forum nie może zrozumieć - że jakość piłkarza nie zawsze znaczy wysoka cena za niego. Mówię o transferach z naszej kartoflanej ligi. Jest bowiem czynnik wieku bardzo istotny.
|
Częściowo masz oczywiście rację. Podstarzali Hiszpanie dają jakość ale nie dają potencjalnej możliwości zarobku. Nie wszyscy Hiszpanie których pozyskiwaliśmy byli jednak podstarzali i na niektórych jak najbardziej da się sporo zarobić. Trzeba jednak z nimi podpisać "mocne" kontrakty na co najmniej 3 lata, bez żadnych klauzul i innych cudów. My na to nie mogliśmy sobie pozwolić (ryzyko, niemożność zaoferowania lepszych zarobków) i to był zasadniczy problem.