enzo napisał(a):

|
Powiem szczerze, że jestem bardzo zdziwiony, że nie ma chętnych na Carlitosa, chcących zapłacić te 2,5 mln EUR.
|
Ja powiem, że jestem zdziwiony, że nie nie ma chętnych zapłacić tych 25 mln. EUR. Przecież wszyscy wiedzą, że mamy taki budżet, taką kadrę, taki personel, że nic nie musimy, to inni nas błagają, żeby zrobić deal. A do tego Carlitos grał pierwsze skrzypce w każdym klubie, w którym grał i do Wisły właściwie trafił nie wiadomo dlaczego. A, po to, aby grać za frytki i dać na sobie zarobić. Nadto, ma u nas kontrakt ważny jeszcze 5 lat i bardzo chce u nas grać.
No, Stary! Przecież wiesz, że tak nie jest.
Przy czym informacje, które teraz się pojawiają mówią o ok. 1,1 mln EUR z bonusami. Widocznie znaleziono inne źródło finansowania zobowiązań wymagalnych na wczoraj i uznali, że tak się bardziej klubowi kalkuluje.
Czy taka cena jest efektem złego prowadzenia klubu przez zarząd albo niedoświadczonego dyrektora sportowego? Może tak, może nie, raczej nie jakoś radykalnie. Myślę też, że Głowacki nie ma gorszego kontaktu z polskimi klubami i polskim środowiskiem niż Junco.
LucjuszWielki napisał(a):

|
heh jak Carlitos wywalczył nam prawie w pojedynke puchary to co zrobi w ległej?
|
Przez 90 min. będzie biegał z piłką kiwając rywali, swoich, trenerów i publiczność, a rozstawał z futbolówką będzie się tylko wtedy, kiedy zdecyduje, że strzela kolejną bramkę. Zostanie królem strzelców potrajając wynik bramkowy wszystkich pozostałych napastników w lidze. W Warszawie Gronkiewicz-Waltz odda mu klucze do miasta i swojego serca. Dostanie pokojową nagrodę Nobla, obwołają go świętym za życia. A na koniec rozwiąże problem głodu w Afryce.
Albo zrobi tam taką samą karierę jak Mączyński. Kto wie.