|
Małecki jako piłkarz wymaga nie tylko pracy z psychologiem, ale również zaufania trenera - przypomnijmy sobie grę Małeckiego u Maaskanta czy Wdowczyka, wówczas można powiedzieć, że Mały brylował w pierwszym składzie....
Małecki to również człowiek, który zawsze mówi to co myśli, co generuje sporo problemów i konfliktów.
Przypomnę również, że u Ramireza to właśnie Mały na progu tego sezonu współtworzył atmosferę w zespole (słynne Vamos Mały Carlitosa) grając głównie w I składzie.....
W kwestii jego wypowiedzi - być może po prostu powiedział prawdę - trener ma swoje ustawienie (bez klasycznych skrzydłowych) i swoją filozofię gry, do której Małecki nie pasuje i jest to niezależne od formy zawodnika. Być może gdyby Małecki dostał od Carillo kredyt zaufania na miarę Mitrovicia, który nie zagrał tylko raz pauzując za żółte kartki, a swoją grą przez pierwsze kilka meczów nie czarował delikatnie to ujmując, to strzeliłby bramkę czy dał jakąś asystę.....
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
|