regan napisał(a):

Ze statystykami czesto jest tak. Ty jesz mięsko ja jem kapuste. Stytstycznie jemy gołąbki. I tak to wyglada. Imaz ma statystki a my na 4 ostatnie mecze 3 wtopy.
Imaz oprocz tego ze kilka razy mu pilka pod noge spadnie nie robi zadnej różnicy drużynie. Nie ciagnie gry nie robi gry z przodu. Maly nawet bez formy bierze gre na siebie, potrafi wygrac jeden na jeden, czasem mu nie wychodzi ale i tak stwarza wiecej zagrożenia. Wiec modlmy sie zeby byl w formie zeby byl jeszcze bardziej produktywny i jego statystyki przekladaly sie na gre i na wynik a nie byly dzielem przypadku.
|
Ale moim zdaniem pożytek z Małego jest bliski 0. Jeździec bez głowy, podania w 10 tempo, zawsze musi poprowadzić piłkę- do 'krakowskiej piłki' i gry na 10 to się raczej nie nadaje. 90% jego akcji to ciągnięcie do linii i slaba wrzutka. Nie wiem, czy w piłce nożnej używa się takiego terminu, ale w innych dyscyplinach funkcjonuje 'momentum', ale jeśli, to Patryk cały pęd niszczy.