filemon napisał(a):

|
Zastanawiam się czy gdyby byli to inwestorzy z Azji, to czy/czemu lecieliby do Hiszpanii. Bliżej im z Azji do Polski, gdzie mogliby obejrzeć miasto, klub, infrastrukturę
|
To bylo celowe zagranie. Zeby umowic sie jak najdalej od Polski . I w spokoju omówic tematy
Spokojnie, Kraków to nie antarktyda tylko znane europejskie miasto.
Reszte maja w dokumentach wreczonych przez klub. Sarapata zresztą mowila ze rozmowy calymi dobami trwaly