wiertar napisał(a):

hehehehe...
Nie, to nie ja.
A raczej to ja, ale ja to nie Heniu.
Po prostu kiedyś wymusiłem w jednej firmie takie zwolnienie. Płacili mi za ostatnie 3 miesiące umowy, a do pracy nie musiałem chodzić. Tym bardziej, że miałem już w tym czasie zupełnie inną.