wolfy napisał(a):

Tak, pewnie dlatego nasi na koniec meczu postanowili połamać piłkarzyków Górnika a Sadlok czekał tylko na pretekst żeby w.......ić arbitrowi. Obejrzyj mecz, nie powtórki i dopiero się wypowiadaj, OK? Bo poziom paranoji kolejnych teorii na tym forum przechodzi ludzkie pojęcie.
Można wiele naszym zarzucać ale zaangażowania nie można im odmówić. Akurat w kontekście meczu z Górnikiem to jest tak głupi zarzut że zęby bolą. Jeżeli już, to zabrakło zimnej głowy, bo nasi ewidentnie gotowi byli dążyć do zwycięstwa po trupach.
I nie, większość naszych piłkarzy traktuje Wisłę jak ostatnią szansę na uratowanie kariery/ostatni klub w karierze. Poziom zaangażowania, sportowej złości i agresji to na pewno top ligi. Tacy Imaz czy Perez nie przepchną drwala z Górnika, ale się ich nie boją i nie odstawiają nogi. Przed meczem z Płockiem to agresję trzeba raczej zredukować...
|
Mówię o całej kadrze, a nie o konkretym zawodniku. Sadlok mi nie zaimponowal w tym meczu, bo swoim wku***** pokazał tylko bezsilność. Podobnie Perez. Sportowa złość to fajne sformułowanie ale niech to ma pozytywny wydźwięk na losy spotkania. Tak jak już pisałem, przed nami ważne spotkania z teoretycznie slabszymi niz Górnik drużynami i niech tam drużyna pokaże klasę.
Wracając do zaangażowania, proszę uzasadnij mi dlaczego jako drużyna pokonaliśmy w tym meczu 10 km mniej niz Górnik?
Takie byly założenia? Górnicy byli lepiej przygotowani fizycznie/to nadludzie i maja inne organizmy?
PS. Mowisz do osoby która ma karnet, więc nie wyjezdzaj z ogladaniem powtórek.