wyar napisał(a):

Czaro,wlasnie chodzi o to,ze pewne rzeczy mozesz cwiczyc do upadlego na treningu,a ludzie dalej beda popelniac bledy,bo nie odkryje Ameryki,jak napisze,ze sa tacy,co beda trenowac cale zycie i sie tego nie naucza.
Mam w ogole przedziwne przeczucie,ze wiekszosc kolegow-dyskutantow na forum nigdy nie grala w jakiejkolwiek druzynie pilkarskiej. Gdyby bylo inaczej,to znano by pewne proste prawdy. Ze ile musialby siedziec trener pilkarski w kliubie,w ktorym graja profesjonalisci,azeby prostowac wszystkie bledy,ktore oni popelniaja ? Czy uwazasz,ze Ramirez,albo Kasperczak,albo Mourinho NA TYM POZIOMIE powinni faceta uczyc,jak stac w bramce,zeby Ci pilki nie wkrecili po roznym  Czaro,zartujesz ? Tego ucza w trampkarzch starszych,no moze w juniorach mlodszych,a nie 28-letniego bramkarza... Skadinad sa pewne rzeczy,ktore zarowno wprzy obronie roznych jak i stalych fragmentach w ataku nie da sie wycwiczyc. Slyszales o czyms takim jak timing,prawda ? W Zabrzu jest kilku naprawde swietnych graczy w tym aspekcie.a goscie dorzucaja im tam pilki w punkt - i na pewnym poziomie bronic sie przed czyms takim jest b trudno,i przeciez nie tylko Wisla w lidze ma z nimi klopoty.By the way - pamietasz Atletico z okresu Mirandy i Godina ? Ktos sie mogl w La Liga obronic przed ich stalymi fragmentami ?
Poza tym juz to pisalem wczesniej - kiedy Arsenic gral na prawej obronie a Gonzalez na srodku wtedy - zaryzykuje - Wisla bramek po roznych nie tracila.
Poczekajmy do wiosny,jestem dziwine spokojny.
|
MaLk napisał(a):

Bez urazy Czaro, ale... Buchalik ma 28 lat i ponad 100 występów w ekstraklasie. Paru trenerów już naprawdę przeszedł. Naprawdę oczekujesz od Kiko, że teraz nagle nauczy go lepszego ustawiania się w polu karnym?
Buchalik nie umie wychodzić do wrzutek i w tym wieku tego już się nie nauczy, bo widać, że się po prostu tego boi. Przepychać daje się prawie każdemu, kto zagra na pograniczu faulu, czasem jakiś sędzia się zlituje i da wolnego, innym razem iny sędzia puści sytuację i po ptokach. Wie o tym każdy, kto z nami gra (w związku z tym taktyka na Wisłę jest oczywista), wiedzą też nasi obrońcy (którzy wiedzą, że przy wrzutkach SFG "bramy bez bramkarza" i pewni w związku z tym nigdy nie będą, nawet jeśli są to piłkarze tak doświadczeni jak Głowa, Wasyl czy Sadlok).
Buchalik pewnego poziomu nie przeskoczy nigdy. Mecze życia mu się zdarzają i pewnie jeszcze zdarzą. Ale w ogólnym rozrachunku zawsze będzie minus. Inaczej niż np. w przypadku Pawełka. On miał taki patent, że w każdym meczu musiał wyrobić normę przynajmniej jednego klopsa, ale poza tym bronić potrafił i bilans całościowo był na plus.
|
Z jednej strony - tak, można ćwiczyć do upadłego i zawodnik popełni błąd i tracimy bramkę. Teoretycznie to nie błąd trenera.
Z drugiej strony - o to przecież chodzi w trenowaniu, żeby takie błędy zdarzały się jak najrzadziej.
Owszem, zdaję sobie sprawę, że talent Buchalika jest ograniczony, a do tego ma on swój wiek (tak krawiec kraje...), ale:
a) Wojtek Szczęsny ma lat 27 i niedawno jeszcze rozwijał się w Romie (mówi się, że teraz nawet uczyć się ma od Buffona w Juventusie - ale na ile to blaga, a na ile prawda, nie mnie oceniać). Zachowując proporcje - Buchalik mógłby przynajmniej nauczyć się rozpychać we własnym polu karnym;
b) Buchalik jest częścią całej formacji obronnej i akurat zachowanie przy stałych fragmentach gry można wypracować. Nie chodzi tu nawet o tę dzisiejszą szmatę - wpadła to wpadła, nie ma o czym rozmawiać - chodzi o dziesiątki innych sytuacji w tym sezonie.
Zostawmy jednak ten temat, bo faktycznie nie ma tutaj ewidentnej winy trenera. Rzeczywiście mamy bramkarza o ograniczonych możliwościach, nad którym trzeba szczególnie pracować. Od początku miałem na myśli co innego: poza babolem (dwoma babolami) Buchalika i karnym Arsenica mecz toczył się przez 95 minut podczas których Górnik oddał ponad 20 strzałów. Za to też trener nie odpowiada?