Kurz napisał(a):

Jedno nie wyklucza drugiego. Wojtkowski mówił o tym, że nie potrafili zrealizować założeń taktycznych. Wiele osób tutaj obwinia o to cofanie się Kiko, ale to wyłącznie nawyk piłkarzy. Zresztą, niestety, towarzyszący nam od wielu trenerów.
Ogólnie wbrew temu, co się pisze, zagraliśmy z Termaliką bardzo ofensywnie (a może lepiej brzmiałoby, wystawiliśmy wielu zawodników zdecydowanie lepszych w ofensywie niż defensywie), za co zapłaciliśmy sporą cenę, bo Wojtkowski, Carlitos, Boguski i Imaz mówiąc eufemistycznie tytanami gry obronnej nie są i nie dają takiego wsparcia kolegom, jakie powinni. Jeśli dodamy do tego słabszą (a może normalną?) postawę Bashy i Pereza oraz nerwy i niepewność obrońców otrzymamy to, czego świadkami byliśmy wczoraj.
|
Dobre bajki piszesz. Z Pogonia i Sandecja takim samym "ofensywnym" skladem wyszlismy a moze i bardziej ofensywnym wszak za Bashe z Sandecja gral Halilovic. Idzmy dalej, przyjrzyjmy sie postawie Pereza w meczach z Sandecja i Nieciecza:
- 70% pojedynkow wygranych z Nieciecza, 71% pojedynkow wygranych z Sandecja
- odzyskane pilki 9, z Sandecja 12, w miare podobnie, nieprawdaz?
Teraz uwazaj:
- instat 261, z Sandecja 326 !!! dlaczego? ano dlatego:
- strzaly 0, z Sandecja 2, w tym zdobyta bramka
Wniosek:
obronie dal to samo w obu meczach, co innego w ofensywie
Przyjrzyjmy sie rowniez Bashy w meczach z wczoraj i z Pogonia:
- pojedynki wygrane: wczoraj 53%, z Pogonia 50 %
- odzyskane pilki, wczoraj 6, z Pogonia 8
- strzaly 0, z Pogonia 1
- instat 284, z Pogonia 281
Wniosek podobny co przy Perezie.
Przypomne tylko co pisalem wczesniej. Ci pilkarze dadza wiecej w srodku grajac do przodu niz cofnieci jak wczoraj.
Reasumujac. Basha i Perez wczoraj dali mniej wiecej tyle samo w defensywie co w meczach z Pogonia czy Sandecja. Dali mniej w ofensywie. Statystyki druzynowe z tych meczow nieporownywalne, wiec nawet nie ma sensu przytaczac. Czym to spowodowane? Wedlug mnie tym, ze jednak zalozenia z wczorajszego meczu byly takie same jak w wiekszosci naszych wyjazdowych meczow a zalozenia z meczow z Pogonia i Sandecja byly calkiem inne. Wczoraj zagaelismy chujowo w defensywie bo... gralismy defensywnie. Wedlug Ciebie zalozenia byly we wszystkich meczach takie same, tylko wczoraj nie wyszlo bo taki nawyk pilkarzy od dlugiego juz czasu (pomijam fakt, ze w polu gramy 6, czasem 7 nowymi zawodnikami wiec nie wiem skad mialyby byc te nawyki, chyba z kosmosu bo przeciez nie od Kiko). Teraz dochodzimy do sedna sprawy. Gdzie te nawyki byly w meczu z Sandecja? Czy wtedy zrealizowali zalozenia czy nie i jakie one byly? Skoro Kiko nie potrafi pozbyc sie w druzynie zlych nawykow a pilkarze nie potrafia realizowac jego zalozen to po co on tu w ogole jest?