|
Ok, to moze jeszcze z innej strony ugryze tak zeby kazdy zrozumial o co mi chodzi. W calym 2016 zdobylismy 52 pkt w 36 meczach z Pawlowskim, Wdowczykiem, jego siedmioma czy tam szescioma porazkami z rzedu na starcie, Kmiecikiem, Sobolem, zawirowaniami z Meresinskim, Cupialem i cala reszta bajzlu zwiazanego z przejmowaniem klubu przez TS. Z Kiko od poczatku roku w 33 meczach zdobylismy punktow 50. Juz niech nawet bedzie, ze kolejne 3 wygramy (daj Boze), to bedzie 59. Cale, ewentualne siedem punktow wiecej niz w roku, w ktorym klub mial kilku trenerow, mialo trzesienie ziemi zwiazane z "wrogim przejeciem", opoznienia w platnosciach byly wieksze niz za Kiko. Dla mnie nic sie zmienilo. Czy sie zmieni? Nie wiem. Ja tylko probuje w te dywagacje wlac troche realizmu bo niektorzy tu pieja jakbysmy mistrza juz zdobyli no chyba, ze zrownuja Wisle do zydkow, Sandecji czy innych Nieciecz i przed sezonem zakladali, ze bedziemy sie bronic przed spadkiem. Wtedy faktycznie, obecne wyniki bylyby bardzo dobre.
|