To prawdopodobna wersja, ale niekoniecznie prawdziwa. Być może potrzebują czasu. Oczywiście nie wiem, jak jest naprawdę, ale... Nie robiłbym akurat z nich kozłów ofiarnych, bo podobnie słabo jest ze wszystkimi ofensywnymi zawodnikami (poza Carlitosem), których sprowadziliśmy latem. Warto również zauważyć, że Imaz zrobił kroczek w dobrym kierunku, może jeszcze nie satysfakcjonujący, ale jednak.