crux.a napisał(a):

X-Ray, wyrazy szacunku za Twój tekst.
Wisła jest aktualnie klubem kontrkulturowym - w tym sensie, że jest zarządzana wedle modelu innego niż dominujący w polskich ligach. Hajto, Kołtoń, Iwanow nie zaatakowali Wisły dla sportu albo z frustracji osiągnięciami Legii (oby królowała nam wiecznie) - przez nich przemówiła obawa, że projekt Junco się powiedzie. Jeśli naszej drużynie uda się systematycznie osiągać sukces sportowy (awans do pucharów), to kolejni właściciele zaczną poszukiwać dyrektorów sportowych w typie naszego Manuela i zagrożone staną się interesy całego środowiska polskiej piłki: przepłacanych kopaczy, działaczy (wśród których przeważa typ Kręciny, a nie Sarapaty), menedżerów i wszystkich łowiących swoje rybki w tej mętnej wodzie.
|
Dokładnie to jest główny problem piłki w Polsce. Piłkarze i agenci/managerowie domagają się kasy niewspółmiernej do umiejętności. I udowodnienie tego przez Hiszpańską Armadę zmieni polską piłkę.
Tak swoją drogą (proszę mnie za to nie banować) najlepszym sojusznikiem będzie tu właściciel klubu ze złej strony błoń. Z tą różnicą, że jemu aż tak dobrze nie wyszło. Z Termalicą czy Sandecją też można by pogadać. I mam świadomość, że kibice/kluby nie muszą się lubić ...