obikenobi napisał(a):

|
Z pierwszym się zgodzę, z drugim połowicznie. Może i gra była lepsza, ale na pewno nie rozpędzałbym się z tym, że "w wielu meczach przeważaliśmy". Zerknąłem z kim graliśmy dla odświeżenia pamięci (oglądałem wszystkie te mecze) i w zasadzie jedynym spotkanie, które przegraliśmy a mogliśmy rzeczywiście wygrać to był ten (o ironio) w Kielcach. Pod koniec nasi przycisnęli i przy odrobinie szczęścia mogli wcisnąć na 1:0, a tak błąd Ryśka, kontra i znowu w dupala.
|
Może źle to ująłem, bo w żadnym jakoś BARDZO nie przeważaliśmy, chodziło mi o to, że w części tych meczy prowadziliśmy grę i przegrywaliśmy po wyrównanym meczu. Na pewno nie zasługiwaliśmy na pasmo 7 oklepów jakie wyłapaliśmy. O to mi generalnie chodziło. Napisałem zbyt dosadnie.