Wyświetl pojedynczy post
Snow
Ave Wisła!
 
 
Od: 09.2003
Skąd: Dziki Zachód

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 18.09.2017, 18:39
wiesniak842 napisał(a):Wyświetl post
Ale co sie ma zgadzac/nie zgadzac? Wszystko jest opisane cacy, bylismy lepsi w meczach u siebie z Nieciecza, Lechia, z Piastem w sobote tez. Teraz popatrz na tabele. W derbach, jak slusznie w przytoczonych przez Ciebie opisach, lepsze byly zydki i jakby nie dwie setki zjebane przez nich i czerwona kartka to bysmy dostali u siebie z parchami w czapke. Oczywista oczywistosc jak zuwazasz i autorzy tych opisow. Mecz z zabolami, sledziami i dwa mecze z Plockiem typowe 50/50 kto wiecej strzeli/mniej s.......i. Oczywista oczywistosc jak znow slusznie zauwazaja autorzy przytoczonych opisow. Oczywista oczywistoscia jest rowniez fakt, ze w wygranych przez nas dotychczas pieciu meczach kuerwa chyba musielismy w ktoryms zagrac lepiej. Kolejna oczywista oczywistosc. Wiec podsumowujac co te opisy niby maja Twoim zdaniem zmienic? Tak, wygralismy u siebie z trzema ostatnimi druzynami w tabeli, w tym z dwiema po lepszej grze pieczetujac te wspaniale zwycięstwa nad silnymi i wymagajacymi rywalami bramkami w ostatnich minutach meczu.
Zydki miały dokładnie dwie dobre sytuację w derbach. Gol oraz setkę na początku drugiej połowy. Tyle. Od 50 minuty leżeli na boisku i wywalali piłkę na oślep. My w tym czasie: wolny Carlitosa minimalnie nad poprzeczką, gol Brożka z minimalnego spalonego, strzał Halilovicia cudem wyciągnięty przez Sandomierskiego oraz dwa gole Carlitosa. **Wygrana Cracovii to byłby ich fart nad farty i 100% skuteczność.** Zydki były lepsze w 1 połowie, ale gorsze w całym meczu.


raindog napisał(a):Wyświetl post
Nie trzeba daleko szukać. Choćby mecz z Arką, gdzie Arce się chciało i wiedziała co grać, a my kopaliśmy tak, jak oni na to pozwalali.

Teraz mecz w Gdyni. Pierwsza połowa:
Wisła: gol Maleckiego, Strzał Carlitosa z pola karnego obroniony przez bramkarza, kolejny strzal Carlitosa z pola karnego minimalnie mijający slupek. Po 20 minutach mogliśmy prowadzić 3-0. Pod koniec 1 połowy kapitalny strzał Carlitosa z wolnego wyciągnięty z okna przez bramkarza Arki.

Arka: kuriozalny gol Siemaszki, gol murzyna. Strzał w zewnętrzna część słupka zza pola karnego.
5-3 w dobrych sytuacjach, dla Wisly.

Druga połowa:
Wisła: Dobry strzał Maleckiego, stuprocentową sytuacja Gonzaleza po wolnym, cudem mijająca bramkę.
Arka: wolej Nalepy i gol po katastrofalnym błędzie Buchalika.

Podsumowując: 7-5 w bardzo dobrych sytuacjach dla Wisły, w dodatku sytuację Wisły konkretniejsze, pechowo niewykorzystane. Bramkarz Arki wyciągnął dwie sety, a Buchalik sprawił Arce jeden prezent.
Mieliśmy dużo pecha w tym meczu.
Ostatnio edytowane przez Snow : 18.09.2017 o godz. 18:42.
Odpowiedz cytując