|
Jakby Ci to Areczku wytłumaczyć - zerwany mięsień to jakbyś odciął palec i by Ci go pies zaj.ebał (czyli ogólnie przejebane, bo jak nie znajdziesz psa, to masz po palcu), a jak naderwiesz mięsień to tak jakbyś uciął palec, ale jednak nadal by się trzymał kilkoma włóknami reszty dłoni (czyli ogólnie też ch.ujowo, ale nie musisz za psem gonić).
 I w każdej chwili, czy dobrej czy złej, będę kochał WISEŁKĘ na pewno to wiem!
Znów przyjdzie wiosna i lepsze czasy, powróci nasza Wisełka na czoło ekstraklasy!
|