FraMat napisał(a):

Szczerze - to wolałbym, żebyśmy teraz we wszystkich meczach, nawet kosztem straty punktów, testowali nowych graczy, wszelkie możliwe konfiguracje ich ustawień na boisku, po to, żeby od wiosny zacząć grać:
- ustalonym,
- sprawdzonym,
- żelaznym,
- optymalnym,
- skutecznym,
- wchodzącym na coraz wyższy poziom składem.
Potraktowanie najbliższych 3 miesięcy jako poszukiwanie takiego składu i budowanie nowego stylu opłaci się w dłuższej perspektywie, nawet jeśli zdobycze punktowe byłyby minimalne.
Ma to sens waszym zdaniem?
|
Bardzo ciekawe pytanie.
Zacznijmy od tego, że Ramirez próbował ustawienia z trójką obrońców. Czy Wisła dalej w obecnym składzie personalnym powinna iść w stronę 3-5-2? Średnio to widzę. Przede wszystkim nie jestem pewien czy uda się sklecić z kwartetu Głowacki/Gonzalez/Arsenic/Velez trójkę śolidnych defensorów, bo aktualnie to i o dwóch ciężko... Dodatkowo Sadlok jako lewy obrońca jest na ekstraklasę świetny, ale czy zafunkcjonuje jako wahadłowy? I wreszcie - za dużo ofesywnych piłkarzy mamy z przodu, by tak grać - zostawiłoby to 5 miejsc z przodu dla 15 piłkarzy...
Czyli pkt 1 : grać czwórką defensorów. Sadlok jest niekwestionowaną jedynką jako OL, jego zmiennikiem Pietrzak. To najprostsze. Na prawej Cywka, a w przypadku chęci rotacji to cóż problemy ;> )Bartkowski?, Bartosz?, Arsenic? jakiś wynalazek Kiko?). Środek Gonzelez-Głowacki wydaje się u Ramireza żelazny, ale ja bym tu chciał zobaczyć jakieś zmiany (Ivan out w tej dyspozycji).
6 pozycji pomocy i ataku - tu Carlitos (i pewnie Mały) jako pewniacy. Reszta będzie rotować. Niech jedynie Boguski już się nie pokazuje na boisku. A Kiko ma do rotacji tu kilkuastu grajków na 4, niech próbuje.
Chcę dużo Kolara i Balanyuka, bo to oni mają największy $ potencjał.