nesta napisał(a):

Myślę, że Kiko widzi jak surowa technicznie jest ta liga i chce stworzyć drużynę, której piłka nie będzie przeszkadzała w grze. I tym wygrywać. Stąd rdzeń ofensywy oprze na Hiszpanach i zawodnikach z Bałkanów. Imaz, Perez, Kolar to nie żadni atleci, a piłkarze stworzeni do technicznej gry. Widzi też jaką różnicę robi ktoś (Carlitos) kto ma umiejętności, drybling w starciu z drwalami z obrony polskich drużyn.
|
Niedługo, a drwale z polskiej ligi wybija Carlitosowi z głowy dryblingi.
Opieranie się na zawodnikach technicznych, a nie na atletach może być całkiem niezłe w ewentualnych pojedynkach z drużynami europejskimi, o ile będziemy grać w pucharach. Natomiast w Ekstraklasie liczy się się siła, szybkość, waga.
Taki Ze Manuel czy Arsenic odbijają się na razie od graczy rywala i żadna technika ich tu nie ocali. Tylko siłownia i nabieranie masy.
Owszem, techniczna gra może być skuteczna w końcówkach meczów, kiedy zabiegane konie rywali nie mają już sił na dogonienie zwinnych chartów.
Nie zawsze jednak będziemy wygrywali w 90 minucie.