ashkeczup napisał(a):

|
Drugi raz pytasz mnie o coś takiego i drugi raz odpisuję, że odpowiedź znajdziesz w pierwszym poście. Ja tylko widzę postawę piłkarzy w meczach i oceniam forme niektórych na żenującą, a pożytek z ich obecności na boisku tak nisko, że wątpie w możliwość słabszego występu któregoś z zmienników, a wolałbym, żeby to oni dostali szansę, którą mogliby wykorzystać.
|
No widzisz, ja w pierwszym poście nie znalazłem nic takiego, co by uprawniało do postawienia tezy, którą postawiłeś (o tym objeżdżaniu na treningach itd.).
Pomiędzy tym, że piłkarze z pierwszego składu grają słabo, a tym że rezerwowi mogliby zagrać lepiej nie ma koniecznego związku. Może by zagrali, a może nie, a może by zagrali dużo gorzej - dopóki nie mamy takiej wiedzy, jak obserwujący piłkarzy na treningach i gierkach, dopóty możemy gdybać.
Oczywiście można wyjść z założenia, że któryś z piłkarzy gra tak słabo, że żaden z rezerwowych nie może zagrać gorzej (albo że warto zaryzykować i wystawić rezerwowego), ale na razie nie warto na masową skalę ryzykować, bo jednak te punkty zbieramy. Co nie oznacza, że w składzie nie można dokonywać korekt, a przy nadarzającej się okazji dawać szansę ławkowiczom. Ja też tego Kostala jestem ciekawy i czekam.
PS czy Wojtkowski nadawałby się do ataku w parze z Carlitosem? Zwróciłem uwagę, że w każdym meczu, w którym gra ma 2-3 okazje, że jak tylko znajduje się z piłką bliżej bramki, to próbuje ładować - dokładne przeciwieństwo Brożka z ostatnich dwóch lat.