Wyświetl pojedynczy post
d
Senior Member
 
Od: 12.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#141
Stary 21.08.2017, 22:38
KOMINEK napisał(a):Wyświetl post
Ale ja nie mówię że nasi zagrali super. Małecki i Boguski bardzo źle. Ale robienie tragedii i pisanie że wszystkie nasze punkty zostały zdobyte dzięki szczęściu doprowadza mnie do szału.
Najlepsze podsumowanie całej tej dyskusji; dzisiaj wygrywa forumowicz "dać szansę / zagrać 3-4 meczów" gościowi, który wyszedł z samolotu i zagrał 100 min w dwóch spotkaniach.

Zagraliśmy z zespołem będącym:

1. w dobrej formie
2. dobrze przygotowanym fizycznie (pozdro Probierz)
3. dobrze ustawionym taktycznie

a i tak to 3-0 to za wysoki wymiar kary, sam Stokowiec de facto po meczu to przyznaje. Nie wyszło głównie z tego samego powodu co nie wyszło w Zabrzu - katastrofalna gra obrońców (niestety, już po raz kolejny, co jest już sygnałem ostrzegawczym) + rażąca nieskuteczność.

Buchalik - raz nie wyszedł, ale zaliczył 2 kluczowe interwencje. Nieprawdopodobny spokój przy setce, przecierałem oczy ze zdumienia.
Cywka - niestety, ale gra coraz gorzej. W obronie walczy, ale w ofensywie daje coraz mniej. Dośrodkowania, jak zresztą pisano, katastrofa.
Arsenić - fatalny mecz, kompromitujące zawalenie 0-2 i położenie meczu. Nie ma co z niego robić kozła ofiarnego, ale przy zdrowym Velezie nie ma co myśleć o pierwszym składzie.
Gonzalez - tu problem jest poważniejszy niż u kolegi ze środka obrony, bo to już 2 raz w 6 kolejkach, i nie jest to problem aklimatyzacyjny. Dobre rozprowadzanie gry, ale nonszalancja denerwuje coraz bardziej. Przy takich stoperach to Arek spokojnie pogra do 40tki.
Sadlok - nie był fatalny, na pewno najlepszy z linii obrony, co nie zmienia faktu, że cała formacja się dzisiaj kolektywnie skompromitowała
Boguski - bez komentarza
Basha - trochę zawalił przy 1. golu, przy 2. jest totalnie rozgrzeszony przez głupotę kolegi. Sporo walki, dobra technika, czasem sensowne piłki do przodu + poprzeczka. Jak na debiut jest okej.
Llonch - bez formy, ale i tak niezłe odbiory. Okres ochronny.
Małecki - niestety, gra coraz gorzej i właściwie trudno powiedzieć z jakiego powodu.
Ze Manuel - paradoksalnie trudny do oceny występ - spieprzył praktycznie każdą piłkę jaką miał, ale w przeciwieństwie do RB i PM przynajmniej podejmował odważne decyzje, nie bał się ryzykować, dziś akurat nic nie wyszło, ale tydzień temu nie zaliczył ani jednego złego zagrania. Zasługuje na kredyt zaufania.
Carlos - największym jego problemem jest to, że nie miał z kim grać, absolutnym priorytetem powinna być próba pozyskania jakiegokolwiek środkowego napastnika. Minus dla Kiko - na chwilę obecną powinien grać od początku obok Carlitosa absolutnie ktokolwiek, nawet...
Brożek - coraz większa frustracja, z jednej strony wniósł coś do ofensywy, z drugiej g... to dało. Bardzo potrzebuje odciążenia, coraz trudniej na nim polegać
Halilović - niepewnie, to nie jest człowiek do gry od razu na tę chwilę.
Wojtkowski - za krótko

Martinus napisał(a):Wyświetl post
Taki mecz musiał wcześniej czy później się zdarzyć. To samo w sobie nie jest problemem. Problemem jest niestety to, że Ramirez nie wyciąga wniosków z błędów. Nie trzeba być Guardiolą, Kloppem ani nawet mieć licencji UEFA Pro żeby dostrzec jeden prosty fakt. Carlitos nie może grać sam na szpicy, bo traci przynajmniej 50% swojej wartości. Albo gramy na dwójkę napastników albo przesuwamy go na "10"/skrzydło. Innej opcji nie ma. I widać to już było na derbach. Co robi Ramirez? Kolejny mecz zaczyna z wysuniętym i osamotnionym Carlitosem. W dodatku zestawia tak kreatywny środek pola, że nawet Lewandowski niewiele by zdziałał.
Lubię Ramireza i cały czas mam go za ogarniętego trenera. Mam nadzieję, że nie zmusi mnie do zmiany zdania po meczu z Lechią. Bo wystawienia jeszcze raz samego Carlitosa na szpicy będzie jawnym sabotażem.
Bardzo, bardzo słuszna uwaga.

Szacunek dla Adama Buksy.
Ostatnio edytowane przez d : 21.08.2017 o godz. 22:47.
Odpowiedz cytując