s1mone napisał(a):

Odpowiem trochę Tobie, a trochę na posty wyżej.
Tak, ja się zgadzam, że jak do tej pory jesteśmy efektywni. I rzeczywiście można tak, jak część użytkowników powiedzieć: wygraliśmy, to wszystko, nie ma o czym dyskutować. Ale po pierwsze, trochę to zabija sens obecności na forum dyskusyjnym, które z definicji służy takim dywagacjom. Także na temat tego, co można zrobić, aby te wyniki jeszcze poprawić. A po drugie, to mecze są rozgrywane po to, by je oglądać, a nie zadowalać się samym wynikiem. Nie mówię, że mamy grać jak Barcelona, ale jeżeli ciężko się na to patrzy, to można zastanawiać się, co zrobić, aby trochę grę poprawić.
Nadto, sądzę, że ostatnie zwycięstwa są jednak - przynajmniej po części - skutkiem szczęścia, a nie stylu gry. Piszesz, żeby nie wyciągać wniosków po jednym meczu. Ale nie zagraliśmy jednego meczu, tylko cztery, a do tego widać kontynuację pewnych tendencji z rundy finałowej poprzedniego sezonu.
Dziękuję za te wszystkie oceny. W moim przekonaniu każdy trener dąży w swojej pracy do narzucenia swojej drużynie dyscypliny taktycznej, schematów i powtarzalności. Do zminimalizowania pierwiastka losowości i wpływów zewnętrznych (np. aura). Jednemu się to udaje lepiej, drugiemu gorzej. W każdym razie trenerzy rozliczani są z tego, czy potrafią dobrać metody i taktykę oraz wdrożyć ją w danej drużynie. Tylko przy założeniu, że możliwe jest wypracowanie indywidualnego i zespołowego poziomu gry, który wypływa na wynik, ocenianie sportowców ma sens.
Twoją wypowiedź rozumiem natomiast tak, że o wyniku spotkań piłkarskich decyduje przede wszystkim/wyłącznie przypadek. Tylko, że wtedy sensu nie ma nie tylko ocenianie przeze mnie tego spotkania, ale i każdego innego przez kogokolwiek na tym forum.
Aha - czy ja ględzę? Wydaje mi się, że zauważyłem trochę plusów, po prostu starałem się realistycznie ocenić postawę drużyny i zawodników. Gdyby wszystko było optymalne, to powieźlibyśmy Płock 5:0. Najwyraźniej nie było.